Po rozwodzie (lub po zawarciu rozdzielności majątkowej) pora na dokonanie podziału majątku małżonków.
Sprawy o podział majątku z reguły wywołują spore emocje, często nawet większe niż te towarzyszące samemu rozwodowi – każdy przecież walczy o swoje.
W rozmowach z klientem często pojawia się pomysł polegający na tym , że jeden z małżonków nie chciałby nic dla siebie, ale chciałby za to, żeby składniki majątku dorobkowego (z reguły dom lub mieszkanie) przypadły dzieciom.
Z reguły żądanie takie wysuwa ten z małżonków, który w tymże domu lub mieszkaniu zamieszkuje.
Motywacja jest oczywista. Jako kochająca matka / ojciec będę wraz z dziećmi korzystać z naszego wspólnego mieszkania. Mieszkanie będzie jednak należało nie do mnie i nie do ciebie, ale do naszych wspólnych dzieci, dla których chcesz przecież (jako kochająca matka / ojciec) jak najlepiej. Na pewno zgodzisz się na takie rozwiązanie i to bez spłat, bo to przecież wszystko dla dzieci.
Rozwiązanie wydaje się doskonałe, ale niestety to tylko pozory.
Przede wszystkim sprawa o podział majątku dotyczy majątku wspólnego małżonków, a jego stronami są tylko małżonkowie. Nie ma zatem możliwości, aby stroną postępowania były dzieci małżonków.
Skoro zaś dzieci małżonków nie są stronami postępowania o podział majątku to Sąd nie ma możliwości przyznania im np. domu lub mieszkania. Sąd nie może zasądzić czegokolwiek dla lub od dzieci. Podział majątku dotyczy jedynie stosunków pomiędzy małżonkami, a nie ich dzieci.
Kiedy jednak podział majątku wspólnego małżonków zostanie już dokonany, to każdy z małżonków ma prawo do samodzielnego dysponowania tymi składnikami, które mu przypadły.
Jeżeli zatem chciałbyś przekazać dzieciom twoje mieszkanie lub dom (bo po podziale majątku jest ono wyłącznie twoje) to nie ma ku temu żadnych przeszkód. Wystarczy wizyta u notariusza i darowizna na rzecz dziecka.
Tylko czy takie rozwiązanie jest korzystne?
Moim zdaniem nie jest.
Po pierwsze, zawsze odradzam klientom dokonywanie jakichkolwiek darowizn na rzecz dzieci, które nie są jeszcze pełnoletnie. Powód jest prosty, a jest nim nadzór sądu nad majątkiem dziecka.
Sąd dba o majątek małoletniego, a do dokonania jakichkolwiek czynności, takich jak np. sprzedaż mieszkania, konieczne jest uzyskanie zgody sądu rodzinnego. Sąd rodzinny bada czy taka sprzedaż jest uzasadniona i dopuszczalna mając na uwadze nie dobro i korzyści rodzica, ale potrzebę zachowania (nieuszczuplania) majątku małoletniego dziecka. Wszystko to powoduje, że w praktyce darowizna na rzecz małoletniego dziecka pozbawia prawa do swobodnego dysponowania majątkiem.
Nawet jednak gdybyś rozważał darowiznę domu lub mieszkania na rzecz swojego dziecka, które jest już pełnoletnie to pamiętaj o jednej fundamentalnej kwestii, o której znaczeniu doskonale wiedzieli już przed wiekami. Przecież królowie, książęta i inni możni tego świata nie oddawali swoim dzieciom majątków tak po prostu. W literaturze często znajdziesz opis młodego i rozrzutnego panicza, który czyha tylko na majątek swego ojca. Ktoś kiedyś powiedział, że miłość syna i córki kończy się z chwilą przekazania całości majątku dzieciom i jest w tym sporo prawdy. Takie smutne sytuacje często obserwuje się w sądach.
I choć w skansenie w Katowicach lub w Pszczynie zobaczysz piękne wiejskie chaty, w których te najpiękniejsze, najwygodniejsze i najcieplejsze izby miały być (w założeniu) przeznaczone dla starszych gospodarzy, którzy przekazali majątek swoim dzieciom, to nie zawsze ich życie wyglądało tak różowo. Lepiej mieszkać u siebie niż u syna lub córki, a w takim przekonaniu utwierdza mnie każda wizyta w domu opieki społecznej.
Dariusz Szczecina
Radca Prawny

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }